Wróć do listy artykułów
AI & ML

Używanie modeli LLM w procesie marketingowym

S
Szymon Guzik
6 min czytania
Używanie modeli LLM w procesie marketingowym

A teraz wyobraź sobie doświadczonego sommeliera, który ma dekady doświadczenia w rozpoznawaniu subtelnych smaków i aromatów w jednym butelce wina i potrafi intuicyjnie ocenić jego jakość na podstawie lat osobistej wiedzy. Nagle świat winiarstwa odkrywa zaawansowaną maszynę, która analizuje miliony punktów danych — wina, skład chemiczny, recenzje konsumentów, trendy rynkowe — i generuje rekomendacje lub opisy smakowe z zadziwiającą precyzją.

Byłem pod wrażeniem, jak duże modele językowe (LLM) stawały się główną siłą w procesie marketingowym. Znalazłem w nich dowody na utratę kontaktu, autentyczności, a przede wszystkim najważniejszego elementu, którym jest ludzka więź i skuteczność komunikacji. Moje sceptyczne podejście nie wynikało z naiwności, ale z poczucia, że to, co jest wyjątkowe w ludzkiej kreatywności i intuicji, jest bardzo głębokie. Czy maszyna, oparta na algorytmach i statystycznych reprezentacjach, naprawdę będzie w stanie zrozumieć złożoność ludzkich uczuć, pragnień czy potrzeb, które są kluczowe dla angażującego marketingu?

To pytanie dręczyło mnie, gdy obserwowałem rozwój i szersze zastosowanie LLM. Jednak analiza śledcza ujawniła, że z czasem w konkretnych przypadkach użycia powoli, ale pewnie przełamywała mój mur oporu, i odkryliśmy, że nie jest to zagrożenie, ale siła wystarczająco potężna, by naprawdę pomóc nam optymalizować i wzbogacać naszą pracę, jeśli jest dobrze używana.

Od sceptycyzmu do strategii: Praktyczne zastosowania LLM w marketingu

Przejście od teorii do praktyki jest często najpotężniejsze. Moje największe obawy dotyczyły tego, że LLM będą produkować nijakie, nudne treści. Jak bardzo się myliłem, zdałem sobie sprawę z ich prawdziwej wartości w kilku istotnych obszarach.

Tworzenie treści: Skala i spójność

Zawsze uważałem, że pisanie to sztuka, która wymaga empatii, słuchania odbiorców i pewnego stylu. Przyznaję, że wizja algorytmu generującego posty na blogu lub opisy produktów wydawała mi się herezją. Badania, takie jak te opublikowane przez Harvard Business Review, często pokazują, że narzędzia AI mogą znacznie zwiększyć produktywność w zadaniach związanych z tworzeniem treści, szczególnie tych, które wymagają zarówno dużej ilości, jak i spójności tonu.

LLM, gdy są odpowiednio „nauczone” za pomocą szczegółowych wskazówek, są w stanie generować pierwsze wersje takich rzeczy jak artykuły, posty w mediach społecznościowych, a nawet scenariusze wideo — świetny początek dla ludzkiego redaktora. Nie zastępstwo, ale pomoc. Tak jak wykwalifikowany asystent, który przygotowuje szkic, dając ci czas na dopracowanie, dodanie „iskry”, której potrzebujemy (lub po prostu zbudowanie).

  • Generowanie pomysłów: LLM mogą generować dziesiątki pomysłów na treści w danym momencie, oszczędzając wysiłek na burzę mózgów.
  • Optymalizacja SEO: Sugerują słowa kluczowe i frazy, a nawet mogą je wpleść w tekst tak naturalnie, jak to możliwe, zwiększając tym samym jego zasięg.
  • Personalizacja na dużą skalę: Używając stosunkowo niewielkich zasobów, staje się możliwe projektowanie dla różnych grup docelowych.

Personalizacja i segmentacja: Precyzja w zasięgu ręki

Wcześniej personalizacja oznaczała dla mnie ręczne tworzenie kilku wersji jednego e-maila. Żmudny, często dysfunkcyjny proces. Obawy, że LLM rozmyją ten proces, były bezpodstawne. Specjaliści ds. analizy danych coraz częściej mówią, że te modele mogą obsługiwać duże ilości danych o klientach — ich gustach, historii zakupów, aktywności w sieciach społecznościowych itp., dzięki swoim możliwościom przetwarzania języka naturalnego — a następnie generować wysoce spersonalizowane wiadomości.

Niezależnie od tego, czy jest to list, oferta produktowa, czy nawet rekomendacja w czasie rzeczywistym, LLM mogą dostosować ton, styl i treść do profilu odbiorcy z precyzją, o której wcześniej tylko marzyliśmy. To staje się indywidualizacją na masową skalę, a nie masową personalizacją.

„Zdolność LLM do identyfikowania subtelnych wzorców w danych behawioralnych i tekstowych rewolucjonizuje sposób, w jaki firmy rozumieją swoich klientów i komunikują się z nimi.”
– raport McKinsey & Company o transformacji cyfrowej.

Analiza danych i trendów: Wykrywanie niewidzialnego

Zawsze wierzyłem w ludzkie instynkty w określaniu trendów rynkowych, ale rozumiem, że wszystko zależy od punktu widzenia. Ale nawet intuicja odgrywa ważną rolę w rozumieniu, które wzorce w trendach rynkowych i trendach są istotne, a mimo to nie jest to tak powszechne. Czy maszyna mogłaby wykryć coś, co umknęło wykwalifikowanemu analitykowi?

Okazuje się, że tak. LLM są biegłe w przetwarzaniu nieustrukturyzowanych danych — recenzji klientów, komentarzy na forach, postów w mediach społecznościowych — szybko i dokładnie, czego ludzie nie są w stanie zrobić. Mogą sprawdzać nastroje, wykrywać nowe trendy. Mogą wyczuwać sentyment wokół marki lub produktu. To jak posiadanie setek tysięcy par oczu i uszu jednocześnie skanujących cyfrową mapę, oferując syntetyczne wglądy do planowania strategicznego i podejmowania decyzji. Czyż nie jest to niesamowite, jak szybko dziś możemy dostosować się do zmian w oczekiwaniach rynkowych?

Automatyzacja i efektywność: Nowa definicja współpracy

Moje początkowe obawy dotyczyły tego, że wszystko, co słyszałem, to dehumanizacja w obsłudze klienta. Roboty miały odpowiadać na wszystkie pytania; to brzmiało zimno i bezosobowo. Niemniej jednak badania przeprowadzone w praktyce ujawniły, że LLM, w połączeniu z systemami obsługi klienta, mogą pomóc zespołom w eliminowaniu rutynowych, powtarzalnych zapytań i odpowiadać szybko i dokładnie.

To umożliwia ludzkim konsultantom zajmowanie się bardziej złożonymi problemami, które wymagają empatii i niekonwencjonalnego rozwiązania. Drugi aspekt, w ramach dalszego wyjaśnienia, polega na tym, że LLM mogą automatyzować odpowiadanie na zapytania, podsumowywanie spotkań, a nawet edytowanie raportów, dzięki czemu ogólna efektywność działu marketingu jest znacznie zwiększona w całym procesie. Maszyna nie zastępuje żadnego człowieka, raczej można ją uznać za synergię z ludźmi, umożliwiającą produktywność i kreatywność, ponieważ uwalnia część ludzkiego potencjału do rozwiązywania problemów i rozwiązywania.

Udostępnij artykuł: